BookMaster.pl na Google+
Koszyk 0,00 zł
rozwiń koszyk
pl
Ikona - Schowek0

Witaj, jesteś nowym Klientem? Sprawdź jak kupować w BookMaster.pl. Zarejestruj się teraz.

tel.(22) 290-75-05
pn - pt, godz. 8:00 - 18:00

<14 z 102>

Mamo chcę kupę!. Jak skutecznie nauczyć malucha robić siku i kupę tam gdzie trzeba

Mamo chcę kupę!. Jak skutecznie nauczyć malucha robić siku i kupę tam gdzie trzeba



Produkt dostępny

Autor: Glowacki Jamie

Szczegóły książki:
  • Numer katalogowy: 1641902
  • Numer ISBN: 9788365442604
  • Kod kreskowy (EAN): 9788365442604
  • liczba stron: 328
  • okładka: miękka
  • Wydawnictwo: Vivante
  • Format: 14.5 x 20.5 cm
  • Waga: 350 g
  • Rok wydania: 2016
  • Data ukazania się w księgarni: 16.09.2016


Zamów przez telefon:
☎ (22) 290-75-05 (pn - pt, godz. 8:00 - 18:00),
dzwoniąc podaj numer katalogowy: 1641902

Cena detaliczna: 39,90 zł

32,60 zł
Cena hurtowa: 28,20 zł
(Dodaj do koszyka min. 5 szt.
lub złóż zamówienie za kwotę 299,00 zł
a cena zmieni się automatycznie w koszyku)

Dostępne w magazynie: 90 szt.

Ikona - zegar Wyślemy w ciągu 24h

Ilość: szt.

Schowek

Wysyłka od 5,90 zł
Darmowa dostawa od 199 zł

Mamo chcę kupę!. Jak skutecznie nauczyć malucha robić siku i kupę tam gdzie trzeba opis książki:

Hasło KUPA, czyli jak posadzić dziecka na nocnik.
Jamie Głowacki ekspertka od treningu nocnikowego maluchów, prezentuje autorską 6-etapową metodę odpieluchowywania pociechy, która jest skuteczna nawet wtedy, gdy zawiodą wszystkie inne sposoby.
Twoje dziecko wybiera się niedługo do przedszkola, a Ty martwisz się o to, że ciągle nie sygnalizuje, kiedy chce zrobić siku lub kupę? A może chowa się za firanką, gdy czuje fizjologiczną potrzebę i za nic w świecie nie da się namówić na to, żeby zrobić siku lub kupę do nocnika? Nie martw się, nie jesteś sam, a Ty nie jesteś w beznadziejnej sytuacji.
Pierwsza dobra wiadomość jest taka, że Twoje dziecko jest gotowe na nocnik wcześniej niż myślisz (20-30 miesięcy) i może nauczyć się korzystania z niego szybciej niż myślisz! W większości przypadków, którymi zajmowała się Jamie wystarczyło zaledwie kilka dni, żeby maluch z ochotą robił siku i kupę tam, gdzie trzeba. Jamie ma jednak świadomość, że każde dziecko jest inne i dostosowała swoją metodę również do tych, które wymagają dłuższego czasu i więcej pracy.
"Mamo, chcę kupę!" odpowiada na podstawowe pytania, które zadają sobie rodzice, którzy chcą przyzwyczaić dziecko do korzystania z nocnika:
Czy moje dziecko jest gotowe na to, by przestać nosić pieluchy? Jak mogę to sprawdzić? Dlaczego moje dziecko odmawia robienia kupy do nocnika? Jak uniknąć stresu związanego z nocnikiem? Dlaczego moje dziecko nagle przestało korzystać z nocnika i znowu sika w pieluchy? Dlaczego ono ciągle zasikuje łóżko mimo, że korzysta już z nocnika? Dylematy związane z pozbywaniem się pieluch dotyczą niemal wszystkich rodziców. Najnowsza książka Jamie Głowacki, ekspertki od treningu nocnikowego maluchów, pomoże wam uporać się z tą kwestią nawet wówczas, gdy zawiodą wszelkie inne metody.
Oto poradnik, który rozwiąże wszystkie te problemy bez przekupywania pociechy cukierkami i innych wątpliwych sztuczek. Wypróbuj instrukcje i wskazówki zaproponowane przez Jamie i przejdź bez stresu i z uśmiechem przez etap pożegnania z pieluchami.

Recenzje naszych Klientów:

Nauka korzystania z nocnika nie musi być trudna (a_psik - 2017-02-27)
Każdy rodzic w którymś momencie swojego rodzicielskiego żywota spotka się z terminem „odpieluchowanie”. My mamy jeszcze na to trochę czasu, bo córcia niedawno skończyła roczek, ale psychicznie warto nastawić się już na to, co nas czeka. A czeka nas, jak wielu pozostałych rodziców, nie lada zadanie: odzwyczaić dziecko od pieluch, do których przyzwyczajone było od samego urodzenia. Nasz tuptuś nie zna innego sposobu wypróżniania, jak właśnie w pieluszkę, która skrywa to i owo, dając mu poczucie intymności, tak bardzo potrzebnej przy tej czynności fizjologicznej.
Jamie Głowacki to ekspertka od treningu nocnikowego maluchów. W książce „Mamo, chcę kupę” prezentuje swoją metodę na nauczenie dziecka siadania na nocnik. Twierdzi również, że jej sposób pomoże rodzicom, którzy załamali się, gdywszystkie inne metody zawiodły.
Autorka zaznacza, że najlepszy wiek na naukę to czas między dwudziestym a trzydziestym miesiącem życia dziecka. Dokładnie to w swoim poradniku uzasadnia. Osobny rozdział Jamie poświęciła na omówienie całego zagadnienia związanego z kupą. Czytając go, znalazłam wiele analogii do wielce ciekawej pozycji pt. „Historia wewnętrzna” G.Enders, również traktującej o całym procesie wydalania i pracy jelit. Wspólną cechą było na przykład polecanie podnóżka pod nogi, tak by wypróżniać się ze zgiętymi kolanami, co znacznie ułatwia sprawę – jak widać nie tylko dorosłym, lecz także dzieciom.
Jamie Głowacki ciekawie tłumaczy, jak to naprawdę jest z tą kupą (przepraszam za bezpośredniość, ale w końcu… nic, co ludzkie, nie jest nam obce, prawda?). Dziecko od urodzenia zna uczucie ciepłej pieluchy, wypełnionej… no wiecie czym… przylegającej do ciała. I jest to dla niego najzupełniej normalne. A tu nagle rodzice mu każą to ciepłe „coś” wydalać na jakimś nocniku, a na dodatek później wyrzucać to do ubikacji. Jak to?! Dziecko myśli, że musi wyrzucić „część siebie”, stąd ta częsta niechęć do siadania na nocnik. Dlatego też specjalistka radzi nam przeprowadzać cały cykl etapami: najpierw nasza pociecha powinna hasać po domu na golasa (przeżyłam szok, kiedy przeczytałam o tym po raz pierwszy, ale po głębszym zastanowieniu ma to sens) – przynajmniej na golasa od pasa w dół. Wówczas widzimy, czy dziecko się pręży lub inaczej daje znaki, że jest gotowe usiąść na „tronie”. Kolejnym etapem jest chodzenie w ubrankach, ale bez bielizny. Zaraz zapytacie: dlaczego? Ano dlatego, że dla tak małego dziecka przylegające majteczki zbyt niebezpiecznie przypominają otulającą jego ciałko pieluchę, stąd tak częste wpadki, gdy rodzice zakładają (po pomyślnie zakończonym pierwszym etapie) dziecku od razu bieliznę. O kolejnych etapach możecie poczytać w tym nietypowym poradniku.
Duży nacisk kładzie autorka na systematyczność i konsekwencję – nie tylko w samym działaniu, ale także w komunikowaniu dziecku naszych oczekiwań. Tłumacząc prosto, chodzi o to, że kiedy w domu mówimy: „idź zrobić siusiu”, nie mówmy do niego w miejscu publicznym: „idź do toalety”. Inna kwestia dotyczy tego, by wziąć sobie wolne na czas nauczania dziecka. Albo przynajmniej zacząć podczas jakiegoś długiego weekendu. Trzeba nastawić się na to, żeby spędzać z dzieckiem cały dzień, jak najwięcej czasu, by mieć czas na jego obserwację (wyłączyć telefony, facebooki i itp.) Autorka podkreśla dodatni wymiar takiego podejścia – można się bardzo do dziecka zbliżyć podczas takiej obserwacji i np. dowiedzieć się, gdzie kryją się znikające natrętnie skarpetki (jak w naszym przypadku) czy inne rzeczy/zabawki.
Książka ma w zasadzie tylko jeden mankament, który zaczął przeszkadzać mi dopiero gdzieś tak w połowie. Autorka wiele treści powtarza. Powtarza niczym nauczyciel stojący przy tablicy i tłumaczący coś swoim uczniom. I o ile początkowo rzeczywiście czułam się jak mało rozumiejący uczeń i chłonęłam każde słowo specjalistki, o tyle z czasem zaczęło mnie to nieco drażnić. Przecież jak będę już tuż przed uczeniem własnego dziecka siadania na nocnik, zajrzę do książki raz jeszcze. A może nie jeden raz, lecz wiele. Tym razem ja się powtórzę: zaczęło mnie to drażnić, bo wyglądało na to, że ktoś (wydawnictwo? sama autorka?) chcieli książkę „napompować” treścią, zwiększyć jej objętość. Gdyby wyciąć wszystkie powtórzenia, poradnik byłby chyba o połowę chudszy, serio.
Jest to moja pierwsza lektura o takiej tematyce, więc nie mam odniesienia. Wiele aspektów tej koncepcji przypadło mi do gustu i prawdopodobnie, jak już przyjdzie czas – czyli pewnie w okolicy dwudziestego miesiąca życia Alicji – skorzystamy z niej. Chyba że znajdę jeszcze ciekawszy pomysł na naukę odpieluchowania dziecka. Póki co, jestem bardzo na „tak”! Polecam książkę wszystkim rodzicom, których dopiero czeka to doświadczenie.
Czy ta recenzja była pomocna? TAK NIE
Dodaj swoją recenzję
BookMaster.pl - Dlaczego my